Brak sprawnych reflektorów w samochodzie niesie za sobą szereg niebezpieństw. Pomijając fakt że, kierowca ma ograniczoną widoczność, to dodatkowo sam jest mniej zauważalny przez innych użytkowników drogi. Za brak oświetlenia może odpowiadać przepalona żarówka, bezpiecznik, uszkodzony przekaźnik czy włącznik świateł oraz wiązka przewodów.
Często zdarza się, że jedno ze świateł reflektora odmawia posłuszeństwa. Działają tylko światła drogowe, pozycyjne lub mijania. Wtedy stwierdzić można, że najprawdopodobniej przepaliła się któraś z żarówek. Jeżeli jednak okazuje się, że nagle przestał świecić cały reflektor, problem może leżeć w przekaźniku, bezpieczniku, module, włączniku świateł, pokrętle wysokości świecenia lub w samej wiązce.

W pierwszej kolejności mechanik sprawdza bezpieczniki. Jeżeli uległy przepaleniu, wymienia je na nowe i patrzy co się będzie działo dalej. Jeżeli to nie wina bezpiecznika, mechanik sprawdza wartości prądu w układzie za pomocą multimetru. Jeżeli w przewodach nie będzie zasilania, usterka może leżeć w przerwanej wiązce kabli. Jeżeli jednak prąd będzie, kolejnym elementem do sprawdzenia będzie przekaźnik.
Po sprawdzeniu przekaźnika, następny element któremu należy się przyjrzeć jest sam włącznik świateł. Jako, że jest on używany tysiące razy w trakcie eksploatacji samochodu z czasem może ulec uszkodzeniu.
Nie trzeba wyjaśniać jak ważne jest oświetlenie w pojeździe. Pomijając fakt, że sam kierowca podczas jazdy nocą nie będzie kompletnie nic widział, to sam staje się mniej widoczny nawet za dnia. Naprawy związane z oświetleniem nie powinny być zbyt kosztowne, biorąc pod uwagę jak ważną pełnią rolę.