"Termin: nie obiecywali "gruszek na wierzbie", lecz wjeżdżając na plac przed warsztatem - od razu wiadomo, że "od ręki" to mogą tylko obejrzeć samochód z wierzchu.
Koszty: no cóż... samochód trochę oberwał, więc było wiadomo, że za darmo tego się nie da naprawić. Muszę jednak przyznać, że co do szacowania kosztów naprawy, to nie pomylili się -...",
Piotr