"Wyjazd na narty. Przed samą Białką zaczął się grzać silnik co uniemożliwiło dalszą jazdę. Z polecenia odstawiliśmy auto do tego warsztatu. Okazało się, że zerwał się pasek od pompy wody bo zatarło się łożysko i silnik nie miał chłodzenia.
Naprawa szybka i tania, bez gadania, że nie typowe auto jak u niektórych. Rozmawiając z mechanikiem i...",
Piotr Bałaziński, Jaguar X-type, 2,5 benzyna, 2004 r.